Czy chcemy czy nie to już koniec lata .
Do pudeł powędrowały letnie dekoracje .
Przy okazji porządków trzeba było poprzestawiać tu i ówdzie .
A jak już przestawiałam to i obfotografowałam ,
a jak obfotografowałam to się tymi zdjęciami z Wami podzielę .
Na razie goszczą u mnie zasuszone hortensję .
W tej zasuszonej postaci kojarzą mi się z wczesną jesienią .
Później może ustąpią miejsca jesiennym liściom , żołędziom i kasztanom .
Ta piękna baletniczka , tańcząca na kwiatkach hortensji ,
jak zapewne niektórzy się domyślają, to dzieło mojej Mamy
A ze zdobyczy , ostatnio mały aniołek wpadł mi w ręce
i powędrował prosto pod klosz .
To się rozpędziłam z tymi zdjęciami ...
przepraszam ale mam problem z dokonywaniem wyboru ,
to takie trudne
i nie mam na myśli tylko zdjęć .
Pozdrawiam i życzę wspaniałego weekendu :)









